Wibrujące kodowanie to stan, w którym nie trzymasz się sztywnych zasad programowania, a po prostu łapiesz nastrój i kodzisz intuicyjnie. Bez zbędnej struktury, bez TDD i surowych wzorców. Najważniejsze to szybko "czuć" kod, tworzyć tu i teraz.
🎧 W słuchawkach — ulubiona ścieżka dźwiękowa.
🧠 W głowie — mgła pomysłów.
🖥️ Przed tobą — edytor, który prawie sam wypełnia się kodem.
🤖 Obok — ChatGPT, Copilot, Claude, CodeWhisperer lub lokalny LLM, który kończy za ciebie funkcje, naprawia błędy i nawet projektuje oraz tworzy funkcjonalność.
AI i agenci - nowy składnik wibrującego kodowania Dziś wibrujące kodowanie to
współpraca z AI. Już nie jesteś sam. Przesyłasz myśl na czat — i otrzymujesz wersję roboczą. Nie zawsze idealną, ale daje początek. Albo odwrotnie — po prostu piszesz, a agent optymalizuje, dodaje typy, naprawia edge cases, szuka dziury w logice.
Czasami wydaje się, że jesteś nawet dyrygentem, a nie programistą. Po prostu machasz rękami - i kod się pojawia. Ta praca może nazywać się "operator sztucznej inteligencji" lub jakoś tak.
Po co to?
- Aby szybko zbudować MVP.
- Aby nauczyć się nowej biblioteki bez dokumentacji.
- Aby przełamać blokadę twórczą.
- Aby uzyskać wynik teraz, a nie po sprincie.
Czym to nie jest
To nie jest kod produkcyjny (przynajmniej nie za pierwszym razem).
To nie jest kod do przeglądu.
To nie jest "najlepsza praktyka". Ale to
źródło pomysłów, poligon testowy i sposób, aby nie spalić się od perfekcjonizmu.